„Światło w Lavelle” Paulliny Simons, kąpiele leśne, młode sarny i czterolistna koniczyna. Nie tylko pisarze potrafią nas przenosić w wyimaginowany, nierzeczywisty świat. Sami także jesteśmy mistrzami iluzji. Żyją w nas mity i wyobrażenia ukształtowane przez środowisko, kulturę, media i własną wrażliwość. Mogą się z tym wiązać pewne niebezpieczeństwa i zagrożenia, m. in. dla zwierzyny płowej.
„Święto Karkonoszy” - nowa powieść Sławka Gortycha Na tę powieść Sławka Gortycha czekałam z utęsknieniem, choć pisać jedną książkę w roku, to nie w kij dmuchnął. Przy okazji sprawdziłam o co chodzi z tym w kij dmuchaniem. Za czasów szlacheckich kij, to był kieliszek bez nóżki, długi i wąski, którego nie można było odstawić przed wypiciem zawartości. Wypić kij bez dmuchnięcia oznaczało opróżnić kielich duszkiem. Zważywszy na moc trunku, było to sporym wyzwaniem. Nie powiem, że chwalebnym, bo dla niektórych większym jest w kij niedmuchanie, ale zawsze to jakiś wyczyn. Teraz przynajmniej wiadomo, skąd się wzięło powiedzonko.