Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze.12. Jakby świat nigdy nie istniał

 



Jakby świat nigdy nie istniał

w tym zdaniu

w tej zapowiedzi

gdy wszystko się przeciąga

kto istnieje tam dalej?

Do jakiego stopnia – tam za wyłomem tego tekstu

istnieje jakieś poruszenie?

Istnieje tylko ten tekst

te słowa – drgające w tobie

komu je przekażesz?

Kto ciebie wysłucha?

Czy ktoś w ogóle ci uwierzy?

Zastępuję ci świat na tę parę chwil

które odpadną od ciebie

tak znikomo jakby nigdy nie trwały

ktoś przecież o tobie wie

przecież cię odnajdzie

czytającego siebie tak przelotnie

a ty im uwierzysz

bo nie masz nic do stracenia – prócz czasu

 

nie chowaj się

ona usłyszy

ona wie o tobie wszystko

właśnie jest

tuż za tobą


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z półki leśnej Bibliotekarki - 32. - Trylogia Sławka Gortycha i inne...

Trylogia Sławka Gortycha, „Wegetarianka” Han Kang, „Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka i… „Człowiek, który bał się żyć” Miquela Angela Montero.

Prześwity - Wiersze. 2. Z zamkniętymi oczami idę przed siebie...

Z zamkniętymi oczami idę przed siebie

Z półki leśnej Bibliotekarki - 34. „Demon Copperhead” Barbary Kingsolver i inne...

„Demon Copperhead” Barbary Kingsolver, „Wszystko za życie” i pozostałe książki Joe Krakauera oraz najnowszy kryminał Sławka Gortycha, czyli „Schronisko, które zostało zapomniane”.