Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze. 16. Odstawiam twoją maskę...

 


Odstawiam twoją maskę

nie potrzebuję jej –

aby patrzeć wyraźniej

abym mógł przyłapać się na minie

która wybuchnie wewnątrz

nabierając hałasu w grymasie

którego nie można już cofnąć

 

Czuję powiew wiatru

przez mięsiste mięśnie mojej twarzy

tak nagie – bez skorupy

za którą mógłbyś się schować

to takie dziwne – być na zewnątrz

wyodrębniony szkielet okryty płaszczem skóry

serce wstawione w pustkę –

nie liczę już uderzeń

 

Ktoś mógłby powiedzieć że to nagość

ale ciebie już nie ma

więc nie mogę usłyszeć ich mowy

jest tylko ciepło głosu

pojedynczego jak struna

która również jest widoczna –

wiatr ma na czym grać –

dźwięki pękate

owocują za każdą garścią popiołu

w którym się odnawiają

 

Nie szukaj – nie znajdziesz

nie można znaleźć czegoś czego nie ma

nie przywołasz mnie słowami

bo one są tylko przeszkodami

w przestrzeni w jakiej zostały zapisane

a moje odsłonięte uszy

słyszą wyraźnie

jak rozbudzony jest wiatr –

już przewrócił twą maskę na ziemię

a ja zniknę wraz z nią

razem z tobą –

jakbyśmy się nigdy  nie spotkali

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z półki leśnej Bibliotekarki - 32. - Trylogia Sławka Gortycha i inne...

Trylogia Sławka Gortycha, „Wegetarianka” Han Kang, „Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka i… „Człowiek, który bał się żyć” Miquela Angela Montero.

Prześwity - Wiersze. 2. Z zamkniętymi oczami idę przed siebie...

Z zamkniętymi oczami idę przed siebie

Dyskusyjny Klub Książki w Bibliotece UKW - 2. "Empuzjon" Olgi Tokarczuk

  Olga Tokarczuk – Empuzjon Pisząc o powieści Olgi Tokarczuk chciałabym zwrócić uwagę na trzy aspekty. Po pierwsze, ten „horror przyrodoleczniczy” stanowi swoistego rodzaju polemikę z Tomaszem Mannem i jego „Czarodziejską górą”.