Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze. 4. Tam dokąd idziemy...

 


Tam dokąd idziemy


Tam dokąd idziemy

pozostawiamy jedyny ślad

na niebie zbyt szerokim

aby mógł objąć nasze stworzenie

raz jeszcze

gdy nas nie będzie

staniemy się wyraźniejsi

na przestrzeniach wszystkich granic

po których przepłynie wszelkie powietrze

mocne i świeże


Tam dokąd pójdziemy

zrównamy się z ziemią

która nie może nas dogonić

której miękkie podłoże

zasłonięte jest nami wszystkimi

zmierzającymi ciągle od nowa

wciąż w to samo miejsce

raz jeszcze


Tam dokąd idziemy

najczarniejsza noc nie jest tak ciemna

aby zdławić światło

przez które przechodzimy

każdej kolejnej minuty

w którą jesteśmy wpisani

raz jeszcze

by przyjrzeć się krajobrazom

naszej wspólnej

Twarzy


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z półki leśnej Bibliotekarki - 32. - Trylogia Sławka Gortycha i inne...

Trylogia Sławka Gortycha, „Wegetarianka” Han Kang, „Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka i… „Człowiek, który bał się żyć” Miquela Angela Montero.

Prześwity - Wiersze. 2. Z zamkniętymi oczami idę przed siebie...

Z zamkniętymi oczami idę przed siebie

Dyskusyjny Klub Książki w Bibliotece UKW - 2. "Empuzjon" Olgi Tokarczuk

  Olga Tokarczuk – Empuzjon Pisząc o powieści Olgi Tokarczuk chciałabym zwrócić uwagę na trzy aspekty. Po pierwsze, ten „horror przyrodoleczniczy” stanowi swoistego rodzaju polemikę z Tomaszem Mannem i jego „Czarodziejską górą”.