Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze.10. Ostatni śnieg tego lata


 

Ostatni śnieg tego lata

Ostatni śnieg tego lata

wypruszony przez mlecze

drobnymi podmuchami wiatru

wzlatują wszystkie nazwy

tej samej wody

tych samych kropel

jakie spływają po nas

w jednym z kolejnych dni

które przeżyliśmy w białości

tej pomarańczowej kuli

która wznosi się i spada

raz jeszcze –

 

Ostatni śnieg tego lata

będziemy szli wśród puchu

zmrozi nas tylko własna obecność

ciebie i mnie

razem przez tundrę tego wskazania

które pozwoliło się nam spotkać

gdy nasze ciała są odsłonięte

mróz atmosfery – tam w górze

nie zmrozi ich – nie ochłodzi

razem spalimy się

w tym wspomnieniu lata

które nie może się nigdy skończyć

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z półki leśnej Bibliotekarki - 37. Raki i raczki, czyli refleksje na temat książek przeczytanych tuż przed Międzynarodowym Dniem Walki z Rakiem - Milena Ziemba „Nie mam czasu na raka. Jestem zajęta życiem”, Georgi Gospodinow „Śmierć i ogrodnik” oraz… „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk.

  Raki i raczki, czyli refleksje na temat książek przeczytanych tuż przed Międzynarodowym Dniem Walki z Rakiem - Milena Ziemba „Nie mam czasu na raka. Jestem zajęta życiem”, Georgi Gospodinow „Śmierć i ogrodnik” oraz… „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk.

Prześwity - Wiersze. 19. Tłumacz

  Tłumacz   Gdybym mógł tylko wytłumaczyć co robię co Inny powiedział dosłownie powtarzam tylko słowo po słowie co napisał by więcej nie mówić W mojej wierności jest skaza jednak mój język zasłonięty oplata za mocno co względem innego światła jest swobodne jednak by zrozumieć trzeba więcej   ja tylko tłumaczę co było powiedziane mnie tylko przyrzeka jeden głos: przekaż dalej

Prześwity - Wiersze. 13. Ostatnia linijka

  Ostatnia linijka