Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze. 17. Zaślepiony...

 


Zaślepiony...

Zaślepiony – szukałem przewodnictwa

gdy sam szedłem zamyślony

przez tętno własnego poruszenia

zawsze w zmienności

która drgała pod ciężarem kroków

jeszcze nieprzebytych lecz zlęknionych

gdy rozszerzone połacie lasu

zwiększyły się z jeszcze większym poruszeniem

 

Nie zawsze się udawało

nie zawsze się trafiało

słońce grzało podobnie

na twarzy której nie widziałem

nie chciałem zawrócić

usta się zmagały

z kolejnym słowem

nietrafionym w ciebie

lecz przebytym dalej

ty słuchałaś

a ja brnąłem

za daleko by widzieć

jednak za blisko

by służyć


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z półki leśnej Bibliotekarki - 32. - Trylogia Sławka Gortycha i inne...

Trylogia Sławka Gortycha, „Wegetarianka” Han Kang, „Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka i… „Człowiek, który bał się żyć” Miquela Angela Montero.

Dyskusyjny Klub Książki w Bibliotece UKW - 2. "Empuzjon" Olgi Tokarczuk

  Olga Tokarczuk – Empuzjon Pisząc o powieści Olgi Tokarczuk chciałabym zwrócić uwagę na trzy aspekty. Po pierwsze, ten „horror przyrodoleczniczy” stanowi swoistego rodzaju polemikę z Tomaszem Mannem i jego „Czarodziejską górą”.

Z półki leśnej Bibliotekarki - 30. Valeri Perrin i „Życie Violett”

Valeri Perrin i „Życie Violett”, czyli jak przetrwać pobyt w szpitalu Pomyślałam sobie, że napiszę o Sycylii. O tonącej w chmurach Etnie, teatrze grecko-rzymskim (bo najpierw był grecki, a potem Rzymianie go przebudowali) w Taorminie, o legendach związanych z Wybrzeżem Cyklopów i maleńkiej sadzawce Aretuzy w Syrakuzach…