Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze. 17. Zaślepiony...

 


Zaślepiony...

Zaślepiony – szukałem przewodnictwa

gdy sam szedłem zamyślony

przez tętno własnego poruszenia

zawsze w zmienności

która drgała pod ciężarem kroków

jeszcze nieprzebytych lecz zlęknionych

gdy rozszerzone połacie lasu

zwiększyły się z jeszcze większym poruszeniem

 

Nie zawsze się udawało

nie zawsze się trafiało

słońce grzało podobnie

na twarzy której nie widziałem

nie chciałem zawrócić

usta się zmagały

z kolejnym słowem

nietrafionym w ciebie

lecz przebytym dalej

ty słuchałaś

a ja brnąłem

za daleko by widzieć

jednak za blisko

by służyć


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prześwity - Wiersze. 2. Z zamkniętymi oczami idę przed siebie...

Z zamkniętymi oczami idę przed siebie

Z półki leśnej Bibliotekarki - 34. „Demon Copperhead” Barbary Kingsolver i inne...

„Demon Copperhead” Barbary Kingsolver, „Wszystko za życie” i pozostałe książki Joe Krakauera oraz najnowszy kryminał Sławka Gortycha, czyli „Schronisko, które zostało zapomniane”.

Z półki leśnej Bibliotekarki - 32. - Trylogia Sławka Gortycha i inne...

Trylogia Sławka Gortycha, „Wegetarianka” Han Kang, „Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka i… „Człowiek, który bał się żyć” Miquela Angela Montero.