Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze. 17. Zaślepiony...

 


Zaślepiony...

Zaślepiony – szukałem przewodnictwa

gdy sam szedłem zamyślony

przez tętno własnego poruszenia

zawsze w zmienności

która drgała pod ciężarem kroków

jeszcze nieprzebytych lecz zlęknionych

gdy rozszerzone połacie lasu

zwiększyły się z jeszcze większym poruszeniem

 

Nie zawsze się udawało

nie zawsze się trafiało

słońce grzało podobnie

na twarzy której nie widziałem

nie chciałem zawrócić

usta się zmagały

z kolejnym słowem

nietrafionym w ciebie

lecz przebytym dalej

ty słuchałaś

a ja brnąłem

za daleko by widzieć

jednak za blisko

by służyć


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z półki leśnej Bibliotekarki - 34. „Demon Copperhead” Barbary Kingsolver i inne...

„Demon Copperhead” Barbary Kingsolver, „Wszystko za życie” i pozostałe książki Joe Krakauera oraz najnowszy kryminał Sławka Gortycha, czyli „Schronisko, które zostało zapomniane”.

Z półki leśnej Bibliotekarki - 37. Raki i raczki, czyli refleksje na temat książek przeczytanych tuż przed Międzynarodowym Dniem Walki z Rakiem - Milena Ziemba „Nie mam czasu na raka. Jestem zajęta życiem”, Georgi Gospodinow „Śmierć i ogrodnik” oraz… „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk.

  Raki i raczki, czyli refleksje na temat książek przeczytanych tuż przed Międzynarodowym Dniem Walki z Rakiem - Milena Ziemba „Nie mam czasu na raka. Jestem zajęta życiem”, Georgi Gospodinow „Śmierć i ogrodnik” oraz… „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk.

Prześwity - Wiersze. 19. Tłumacz

  Tłumacz   Gdybym mógł tylko wytłumaczyć co robię co Inny powiedział dosłownie powtarzam tylko słowo po słowie co napisał by więcej nie mówić W mojej wierności jest skaza jednak mój język zasłonięty oplata za mocno co względem innego światła jest swobodne jednak by zrozumieć trzeba więcej   ja tylko tłumaczę co było powiedziane mnie tylko przyrzeka jeden głos: przekaż dalej