Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze. 18. Czekanie

 


Czekanie

Czekam aż przyjdziesz

czekam jakby z boku

jak szykują się złodzieje

jak z pragnieniem czekają na noc

ci co mają w nią wejść

ci którym skradziono wszelkie oczekiwanie

ale ja czekam godziny

która dłuży się dniami

gdy przyglądam się sufitowi – końcowi nieba

gdy z pewnym otępieniem dogorywam

w tej sytości chwil

które spływają ciurkiem

raz

dwa

trzy

i wciąż nic

jak rozległość strony

która przeraża pisarza –

aby w pełni ją wypełnić

lecz ja czekam uspokojony

jak poeta wobec słów

które zawsze osiadają

tam gdzie się nie patrzy

zawsze z zaskoczenia

z którego pochodzą

 

do momentu

gdy przychodzisz

i całe to oczekiwanie nagle znika

Jestem


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prześwity - Wiersze. 2. Z zamkniętymi oczami idę przed siebie...

Z zamkniętymi oczami idę przed siebie

Z półki leśnej Bibliotekarki - 34. „Demon Copperhead” Barbary Kingsolver i inne...

„Demon Copperhead” Barbary Kingsolver, „Wszystko za życie” i pozostałe książki Joe Krakauera oraz najnowszy kryminał Sławka Gortycha, czyli „Schronisko, które zostało zapomniane”.

Z półki leśnej Bibliotekarki - 32. - Trylogia Sławka Gortycha i inne...

Trylogia Sławka Gortycha, „Wegetarianka” Han Kang, „Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka i… „Człowiek, który bał się żyć” Miquela Angela Montero.