Przejdź do głównej zawartości

Prześwity - Wiersze. 13. Ostatnia linijka

 


Ostatnia linijka

Zapisuję słowa

piszę od linijki do linijki

nie wiedząc co będzie dalej

a co tam może być?

jakie może nastąpić zakończenie?

tam na dole są rzeczy jeszcze nieutrwalone

tam wciąż jest coś czego – nie ma

ale będzie – niezwłocznie

raz

dwa

trzy

dalej

i

dalej

zapisuję słowa

a

może

boję się

ostatniej linijki

wyjaśniającej –

co można powiedzieć?


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z półki leśnej Bibliotekarki - 37. Raki i raczki, czyli refleksje na temat książek przeczytanych tuż przed Międzynarodowym Dniem Walki z Rakiem - Milena Ziemba „Nie mam czasu na raka. Jestem zajęta życiem”, Georgi Gospodinow „Śmierć i ogrodnik” oraz… „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk.

  Raki i raczki, czyli refleksje na temat książek przeczytanych tuż przed Międzynarodowym Dniem Walki z Rakiem - Milena Ziemba „Nie mam czasu na raka. Jestem zajęta życiem”, Georgi Gospodinow „Śmierć i ogrodnik” oraz… „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk.

Prześwity - Wiersze. 19. Tłumacz

  Tłumacz   Gdybym mógł tylko wytłumaczyć co robię co Inny powiedział dosłownie powtarzam tylko słowo po słowie co napisał by więcej nie mówić W mojej wierności jest skaza jednak mój język zasłonięty oplata za mocno co względem innego światła jest swobodne jednak by zrozumieć trzeba więcej   ja tylko tłumaczę co było powiedziane mnie tylko przyrzeka jeden głos: przekaż dalej

Z półki leśnej Bibliotekarki - 41. „Święto Karkonoszy” - nowa powieść Sławka Gortycha

  „Święto Karkonoszy” - nowa powieść Sławka Gortycha Na tę powieść Sławka Gortycha czekałam z utęsknieniem, choć pisać jedną książkę w roku, to nie w kij dmuchnął. Przy okazji sprawdziłam o co chodzi z tym w kij dmuchaniem. Za czasów szlacheckich kij, to był kieliszek bez nóżki, długi i wąski, którego nie można było odstawić przed wypiciem zawartości. Wypić kij bez dmuchnięcia oznaczało opróżnić kielich duszkiem. Zważywszy na moc trunku, było to sporym wyzwaniem. Nie powiem, że chwalebnym, bo dla niektórych większym jest w kij niedmuchanie, ale zawsze to jakiś wyczyn. Teraz przynajmniej wiadomo, skąd się wzięło powiedzonko.